Włókniarz - Bielawianka: Co z tym walkowerem ?
Dodane przez mkswlokniarz dnia 19/04/2016 08:02
Sprawa ewentualnego walkowera dla Włókniarza za mecz z Bielawianką Bielawa wzbudza coraz większe emocje, więc postanowiliśmy przybliżyć wszystkim zainteresowanym szczegóły związane z całą sytuacją.

W dniu 19 marca br. Włókniarz rozegrał spotkanie XVIII kolejki IV ligi dolnośląskiej z zespołem Bielawianki. Sam mecz należał raczej do słabych i zakończył się bezbramkowym remisem. I nic by się pewnie później nie działo, gdyby nie fakt, że kilka dni po zawodach okazało się, że w meczu tym w barwach Bielawianki wystąpił Wojciech Malka, zawodnik, który przeszedł w zimie z Lechii Dzierżoniów (transfer w dniu 09.03.2016r.), gdzie występował w Dolnośląskiej Lidze Juniorów Starszych, a w ostatnim meczu przed przejściem do klubu z Bielawy (29 listopada 2015 r.) otrzymał czwartą żółtą kartkę co zgodnie z zapisami § 39 pkt 13 lit. b oraz § 40 lit. b Regulaminu Rozgrywek Dolnośląskiego OZP oraz art. 20 § 2 Regulaminu Dyscyplinarnego Polskiego Związku Piłki Nożnej powinno skutkować jego pauzą w kolejnym meczu, w tym przypadku w pierwszym spotkaniu w barwach nowego klubu rozegranym pomiędzy Włókniarzem, a Bielawianką...


Rozszerzona zawartość newsa
Sprawa ewentualnego walkowera dla Włókniarza za mecz z Bielawianką Bielawa wzbudza coraz większe emocje, więc postanowiliśmy przybliżyć wszystkim zainteresowanym szczegóły związane z całą sytuacją.

W dniu 19 marca br. Włókniarz rozegrał spotkanie XVIII kolejki IV ligi dolnośląskiej z zespołem Bielawianki. Sam mecz należał raczej do słabych i zakończył się bezbramkowym remisem. I nic by się pewnie później nie działo, gdyby nie fakt, że kilka dni po zawodach okazało się, że w meczu tym w barwach Bielawianki wystąpił Wojciech Malka, zawodnik, który przeszedł w zimie z Lechii Dzierżoniów (transfer w dniu 09.03.2016r.), gdzie występował w Dolnośląskiej Lidze Juniorów Starszych, a w ostatnim meczu przed przejściem do klubu z Bielawy (29 listopada 2015 r.) otrzymał czwartą żółtą kartkę co zgodnie z zapisami § 39 pkt 13 lit. b oraz § 40 lit. b Regulaminu Rozgrywek Dolnośląskiego OZP oraz art. 20 § 2 Regulaminu Dyscyplinarnego Polskiego Związku Piłki Nożnej powinno skutkować jego pauzą w kolejnym meczu, w tym przypadku w pierwszym spotkaniu w barwach nowego klubu rozegranym pomiędzy Włókniarzem, a Bielawianką.

Pełny zapis § 39 oraz § 40 brzmi:  „Jeżeli karę dyskwalifikacji, stanowiącą zakaz uczestnictwa w określonej liczbie meczów w rozgrywkach mistrzowskich, nie wykonano w całości lub części w pierwszej rundzie sezonu rozgrywkowego, kara podlega wykonaniu w drugiej rundzie sezonu rozgrywkowego, przy czym wykonanie kary może również nastąpić:

a) W innym zespole klubu niż zespół, w którym zawodnik grał w chwili popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jeżeli ten zespół klubu rozpoczyna rozgrywki wcześniej niż zespół, w którym zawodnikowi wymierzono tę karę;

b) W innym klubie, niż klub, w którym zawodnik grał w chwili popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jeżeli zawodnik pomiędzy pierwszą a drugą rundą danego sezonu rozgrywkowego zmienił przynależności klubową;”.


Cała sprawa pierwotnie nie została wyłapana przez Komisję Dyscypliny OZPN-u Wałbrzych, wobec czego nasz Zarząd zwrócił się pismem z dnia 1 kwietnia z zapytaniem, co do powiedzenia w świetle obowiązujących przepisów ma w tej sprawie organ prowadzący rozgrywki IV ligi w sezonie 2015/2016, czyli właśnie wałbrzyski OZPN.

W dniu 12 kwietnia otrzymaliśmy pismo, w którym Przewodniczący ds. Rozgrywek OZPN Wałbrzych stwierdził, że kara dyskwalifikacji dla Wojciecha Malki nie podlega wykonaniu w rozgrywkach IV ligi, gdyż zgodnie z zapisami § 40 ust 13 Regulaminu Rozgrywek DZPN na sezon 2015/2016 karę tą organ dyscyplinarny musiałby rozszerzyć na inne rozgrywki, a to nie miało miejsca. Dokładny zapis § 40 ust 13 brzmi: „Karę dyskwalifikacji, stanowiącą zakaz uczestnictwa w określonej liczbie meczów za przewinienie popełnione w rozgrywkach mistrzowskich, wykonuje się w klasie rozgrywek, w której zawodnik grał w chwili popełnienia czynu lub w klasie rozgrywek mistrzowskich, do której zespół awansował, spadł lub został zdegradowany, z zastrzeżeniem ust. 15 i 16. Organ dyscyplinarny może rozszerzyć karę dyskwalifikacji na inne klasy rozgrywkowe, w których klub aktualnie występuje” i wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt, że wskazuje on jednoznacznie na „… inne klasy rozgrywkowe, w których klub aktualnie występuje”, a więc dotyczy występów Wojciecha Malki w poprzednim klubie, czyli Lechii Dzierżoniów. Mówiąc wprost, Wojciech Malka będąc zgłoszonym tylko do drużyny juniorów Lechii, mógł odbyć karę tylko w rozgrywkach juniorskich Lechii, a w przypadku kiedy przeszedł w trakcie rozgrywek do innego klubu, a kary nie zdążył odbyć w starym zespole, to jej wykonanie zrealizowane powinno być w pierwszym meczu w barwach nowego klubu. To nie zostało zrobione i w świetle obowiązujących przepisów Włókniarz powinien wygrać mecz z Bielawianką walkowerem. Co więcej Wojciech Malka wystąpił także w kolejnym spotkaniu, tym razem przeciwko Granicy Bogatynia, które to spotkanie Bielawianka wygrała. Jako, że zawodnik nie odbył kary dyskwalifikacji ani w mecz z nami, ani też w spotkaniu z Granicą, zespół z Bogatyni również powinien otrzymać walkowera. Malka pauzował dopiero w trzecim meczu mistrzowskim rozegranym w tym roku i dopiero wtedy można uznać karę dyskwalifikacji za odbytą. Klub z Bogatyni zwrócił się z podobnym do naszego zapytaniem i prawdopodobnie dostanie taką samą odpowiedź, która naszym zdaniem jest błędna.

Sprawą zainteresował się Wiceprezes DZPN ds. Rozgrywek Pan Andrzej Kowal, któremu zostały przez nasz klub przedstawione wszystkie fakty z nią związane. Wobec przedstawionych dowodów Prezes Kowal wystosował pismo do Wałbrzycha z jednoczesnym powiadomieniem Prezesa DZPN-u, w którym jednoznacznie zajął stanowisko, że Wojciech Malka podczas meczu z  nami był zawodnikiem nieuprawnionym do gry. Przytoczył oczywiście stosowne zapisy zarówno Regulaminu Rozgrywek DZPN jak i Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN, obalając jednocześnie powoływanie się przez OZPN Wałbrzych na zapisy § 40 ust 13 Regulaminu Rozgrywek. Dodatkowo zwrócił się na podstawie odpowiednich przepisów o ponowne rozpatrzenie powyższej sprawy przez organ I instancji (OZPN Wałbrzych) i podjęcie stosownej do faktów i rzeczywistości decyzji.

Wydawać by się mogło, że wobec tak jednoznacznych dowodów sprawa jest przesądzona. Niestety, studiując lekturę nowego „Słowa Sportowego” (numer z dnia 18.04.2016 r.) i czytając wypowiedź dyrektora biura OZPN Wałbrzych można mieć co do tego wątpliwości. OZPN Wałbrzych raczej nie ma chęci jako organ I instancji ponownie rozpatrzyć sprawę, przesuwając odpowiedzialność za ostateczną decyzję na Komisję Odwoławczą DZPN. Również sugerowanie, że ewentualne walkowery będą karą niewspółmierną do winy jest co najmniej dziwne, po to stworzony jest Regulamin Rozgrywek, aby jego zapisów przestrzegać. To nie jest zestaw kilku paragrafów, które mogą ale nie muszą być stosowane. Albo wszyscy gramy według wcześniej ustalonych jasnych zasad, albo rozgrywki nie będą miały większego sensu. Jako przykład można przytoczyć niedawne dwa walkowery, którymi ukarany został w III lidze dolnośląsko-lubuskiej klub Bystrzyca Kąty Wrocławskie. Tam zawodnicy nie byli ukarani karą dyskwalifikacji ale nie mieli opłaconych trzech żółtych kartek, a zagrali w dwóch spotkaniach. Organ prowadzący rozgrywki nie miał żadnych wątpliwości – dwa walkowery, i nikt nie dywagował, czy jest to kara współ- czy niewspółmierna do przewinienia, zapisy regulaminu były jasne, klarowne  i zostały w całości zastosowane.

My równie cierpliwie co OZPN Wałbrzych czekamy na rozwój wypadków. Kibiców możemy zapewnić, że w przypadku braku dalszych działań ze strony wałbrzyszan nasz Klub podejmie odpowiednie kroki mające na celu pomyślne zakończenie dla nas całej sprawy.

pismo Włókniarza do OZPN-u Wałbrzych

 odpowiedź OZPN-u Wałbrzych

pismo Prezesa A. Kowala do OZPN-u Wałbrzych

 artykuł ze Słowa Sportowego - 18.04.2016r.